Masz mi coś do powiedzenia?! Może pójdziesz gdzieś ze mną jutro o 16?! Po co ci wybaczałam?! Zawieź już mnie do domu i wypchaj się tymi kwiatami!!! "
Przez całą drogę wolałam siedzieć cicho. Powoli zdawałam sobie sprawę, że jest on taki sam jak inni chłopcy. Zamknęłam oczy, by łzy nie wydobyły się na zewnątrz. Mój oddech stawał się coraz lżejszy i lżejszy. Nagle szybko machnęłam głową i stało się coś dziwnego. Normalnie uderzyłabym w szybę samochodu, a zamiast tego poczułam, że na czymś leżałam. Byłam w swoim domu i na kanapie z salonu! Koło mnie leżała kartka. Była ona żółta i strasznie wygnieciona. Pisma nie znałam, ale można było zauważyć, że ktoś musiał bardzo się śpieszyć. Wzięłam się za czytanie na głos :
"Dominiko! Wczoraj zasnęłaś w moim aucie i musiałem cię przenieść. Nigdy tutaj jeszcze nie byłem więc położyłem cię na kanapę. Pozwoliłam sobie zwiedzić twój dom. Chyba się nie obrazisz :D
KOCHAM..JAŚ"
Nie rozumiałam jednego. Jakim cudem on sobie zwiedził mój dom?! Miałam tylko, nadzieję że nic z niego nie wyniósł. Ogarnęłam się i założyłam czarne rajstopy, krótkie, jeansowe spodenki, czerwoną bluzkę i czarną kamizelkę. Gdy otworzyłam okno poczułam gorący powiew wiatru z podwórka. Zbliża się lato! Na zegarze była już 14! Nigdy aż tak długo nie spałam. Zmówiłam pizze i czekając na nią włączyłam sobie jakiś smutny film. Skończył się on o 16:00. Przypomniał mi się Jaś i cała wczorajsza sprawa. Obmyśliłam plan i wyszłam z domu. By się nie spóźnić zaczęłam biec w stronę domu Jaśka. Skryłam się za jakimś starym świerkiem i czekałam na jakiś znak. Z domy wyszedł człowiek, którego wczoraj tak znienawidziłam. Zmierzył on w stronę ogromnego parku. Założyłam okularu słoneczne i poszłam za nim. Zatrzymał się przy budce z kebabami i kupił jednego. Usiadł na ławce i wziął się za posiłek. Patrząc na niego ledwo co powstrzymałam się od śmiechu. Jadł go z takim przejęciem! Jakby to był jedyny posiłek, który zjadł w ciągu swojego życia! Nagle pomachał do kogoś ręką. Wstał i ustał akurat zasłaniając mi tajemniczą osobę. Jeszcze nie było 16:30 więc to nie mogła być ona!
- Hej kotuś! - Zaczął rozmowę.
- No hej, hej! Wczoraj wydawało mi się jakby ktoś koło ciebie był!
- Nie no co ty! Mała wyluzuj! Nie wiem. Zjedz sobie kebaba albo coś. Tam niedaleko jest budka z niesamowitymi kebabami!
- Dobrze tylko najpierw usiądźmy i pogadajmy proszę. - Złapała go za rękę i pocałowała! Byłam taka wściekła, że wyskoczyłam z ukrycia i zaczęłam się drzeć, ale gdy otworzyłam oczy nie mogłam uwierzyć własnym oczom!
_________________________________________________________________________________
Hej hejaszki! i to był już 6 rozdział! <3 Macie mojego aska mordy ------> http://ask.fm/dominika090909 Pozdrawiam serdecznie wszystkie firanki i kornisze! :) I przepraszam, że tyle musieliście czekać! Jeśli chcesz by było więcej rozdziałó i szybcie były dodawane .... KOMENTUJ I DAJ LINKA DO TEGO BLOGA ZNAJOMYM!!!! z góry dzięki<3
Trochę krótki, ale i tak cudny! ♥
OdpowiedzUsuńWiem ze krotki i przepraszam ... jakos yo nadrobie ... i przepraszam za tamto co Jaś napisal ... jakos dziwnoe sie przestawilo :c :* ^^
OdpowiedzUsuń